ZIELONO MI TU

WITAJCIE SERDECZNIE NA MOIM BLOGU ZIELONO MI TU

poniedziałek, 14 maja 2018

Pomysł na patio nad oczkiem wodnym w ogrodzie.



Oczko wodne to prawdziwe dobrodziejstwo dla ogrodu. Jest to element niezwykle efektowny, przyjazny, gdzie możemy odpoczywać i cieszyć się otaczającą zielenią. Tak więc jeśli masz możliwości, to postaraj się choćby o najmniejszy zbiornik, a jeśli pozwoli na to miejsce, to również o tzw. patio.




Zbiornik wodny w ogrodzie to element niezwykle korzystny dla roślin, a parująca woda tworzy wilgotny mikroklimat, nawilża rośliny i w upalne lato schładza powietrze, pomagając roślinom przetrwać.
Natomiast, aby samemu móc częściej przebywać w towarzystwie wody, warto pomyśleć o zbudowaniu tarasu tuż nad jej brzegiem. 




Jeśli zatem posiadasz oczko wodne, wydziel nad nim dodatkową strefę przeznaczoną na wypoczynek nad wodą. Nie obawiaj się o utratę powierzchni na budowę tarasu, bo dzięki takiemu zabiegowi tak naprawdę zyskasz optycznie więcej przestrzeni. 

Jednak budowa budową, ale często sposób zaaranżowania takiego tarasu nad wodą bywa problematyczny.
Dlatego zapraszam Cię do lektury postu, w którym myślę, że sporo ciekawych wskazówek jestem w stanie Ci przekazać. 

Dobrze zaprojektowana i wykonana nawierzchnia tarasu jest ciekawym elementem przestrzennym każdego ogrodu. Warto go zatem zrobić z trwałego i solidnego materiału.
W moim ogrodzie, jeśli chodzi o nawierzchnie, niepodzielnie rządzi stary granit. Surowiec ten wzbogaca strukturę ogrodu, podkreśla rabaty, tworzy ścieżki i tarasy oraz schody, a także dzieli ogród na kilka ogrodowych salonów. Jednym z nich jest właśnie taras nad wodą.



Surowy charakter starej kostki granitowej łagodzą starannie dopasowane kompozycje roślinne. I to one stanowią o naturalnym wyglądzie ogrodu. Rabaty wokół tarasu nad wodą warto zrobić w formie wyniesionej. Zastosuj więc rośliny o różnej wysokości i kształtach. Dzięki temu Twój zielony zakątek wyda się jeszcze większy. Niezależnie jednak od stylu ogrodu i wyboru nawierzchni, każdy taras nad taflą wody powinien mieć piękną oprawę roślinną. Dopiero wówczas stanowi atrakcyjny, naturalny akcent w ogrodzie. 


 Warto też pamiętać o umieszczeniu na samym tarasie ciekawych donic ogrodowych.



Zwróć więc uwagę na rośliny zastosowane w sąsiedztwie mojego tarasu. Mój wybór może okazać się nieco zaskakujący, gdyż centra ogrodnicze kuszą roślinami o oszałamiających wręcz kolorach. A ja zdecydowałam się po prostu na kolor zielony z elementami żółtego w różnych odcieniach. Przede wszystkim dlatego, że kolor zielony porządkuje niewielką przestrzeń i sprawia, że wnętrze ogrodowe wydaje się optycznie większe. Z kolei kolor żółty bardzo mocno rozjaśnia ogród, tak że nawet w pochmurne dni wydaje się promienieć słońcem i daje pozytywne bodźce.



Nazwa mojego bloga „Zielono mi tu” też nie jest bez powodu. Bowiem kolor zielony kojarzy mi się z młodością, radością, spokojem, urodzajem i nadzieją. Jest po prostu symbolem życia. Dlatego warto otaczać się kolorem zielonym, zarówno w ogrodzie, jak i we wnętrzach domu.
Przytoczę taką ciekawostkę ogrodniczą. Czy wiesz, że Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze w Wielkiej Brytanii wydało kartę, w której kolor zielony występuje aż w 1124 odcieniach!? Tak więc można o barwie zielonej powiedzieć wszystko, ale na pewno nie to, że jest nudna.

Zresztą uważam, że nie jest sztuką zaprojektowanie rabat korzystając ze wszystkich kolorów świata, ale w odcieniach zielonego i żółtego, to jest naprawdę trudne. Ale dzięki temu możesz osiągnąć bardzo elegancki i naturalny efekt, gdyż rabata w zieleni pasuje praktycznie do każdego stylu ogrodu i każdego elementu małej architektury.
Mój taras nad wodą znajduje się w tej części ogrodu, gdzie od połowy dnia panuje lekki półcień. Stąd wybór roślin, które dobrze akceptują takie warunki. 

Na wejściu na taras z prawej strony wita gości szczególne drzewo, wolno rosnąca odmiana Metasekwoji chińskiej „Little Creamy” (Metasequoia glyptostroboides „Little Creamy”)




 o niezwykłych, ciekawie ubarwionych,  miękkich igiełkach.




U jej stóp gęsto ścieli się dywan z Jałowca rozesłanego „Procumbens Nana”.




Tworząc ten zakątek ograniczyłam ilość gatunków roślin. Ale wybrałam takie, które szybko rosną i wypełniają pustą przestrzeń.

Szczególne miejsce w moim ogrodzie zajmują bardzo pospolite przywrotniki miękkie „Alchemilla mollis”, które kwitną w kolorze ciepłej zieleni z domieszką koloru żółtego.




Świetnie łączą się w kompozycjach nowoczesnych, jak i naturalistycznych z innymi bylinami i krzewami ozdobnymi, a przy tym, co najistotniejsze, bardzo szybko wypełniają puste miejsca na rabacie. Tak więc dzięki ich zastosowaniu bardzo szybko możesz osiągnąć dywanowy efekt.  

Taki jaki widzisz na rabacie u brzegów tarasu nad wodą.
Pięknie wyglądają ich liście po deszczu lub rano, kiedy krople deszczu lub poranna rosa utrzymuje się na liściach niczym soczewka. Przywrotnik rośnie w kępach w dużej grupie, a nad nim prawdziwą gwiazdą jest niski, bardzo wolno rosnący klon palmowy „Dissectum” (Acer palmatum Dissectum.



 o pięknych powcinanych liściach w kolorze limonkowej zieleni.



Oprócz przywrotnika u stóp wyżej wspomnianego klona rośnie bardzo ciekawa odmiana jałowca pospolitego „Goldshatz” (Juniperus communis), który zwracają uwagę ciekawym, jaskrawo żółtym ulistnieniem młodych igieł, a co najważniejsze, które nie ulegają poparzeniom słonecznym. Tak więc z powodzeniem możesz posadzić tę odmianę również na rabacie silnie nasłonecznionej przez cały dzień.




Kolejną grupą bylin okalających delikatnie taras są hosty zwane też funkiami, w różnych odmianach, m.in. Sun power” o złotożółtych liściach i jasno lawendowych kwiatach, 

  
 Sum and Substance” o ogromnych liściach w odcieniu zielono żółtawym widoczna na zdjęciu z przodu, a za nią odmiana „Big Daddy” o liściach wybarwionych na odcień niebieski. 


Nie pozwalam im na kwitnienie, gdyż bardziej zależy mi na ich interesującym ulistnieniu. Bowiem kwiaty host kiedy przekwitają, bardzo często przykleją się do liści, a to tylko szpeci i sprzyja rozwojowi chorób grzybowych. 

Wśród ciekawych bylin kwitnących znajdziesz tu również kosaćce syberyjskie, które w tym roku zdecydowanie wcześniej otworzą swoje kwiaty i na tle zieleni pojawi się pierwszy mocniejszy akcent niebieski. 



Również w płytkiej strefie przybrzeżnej rośnie interesująca odmiana Kosaćca żółtego „Variegata” (Iris pseudacorus „Variegata”), który właśnie zakwitł.


Na rabacie w cieniu rośnie także gęsta kępa Epimedium Younga „Roseum” (Epimedium × youngianum „Roseum”) o bardzo ciekawych liściach i różowych kwiatach, które pojawiają się bardzo wczesną wiosną.




Po lewej stronie tarasu z traw ozdobnych na uwagę zasługuję Proso rózgowateStrictum” o liściach dosyć sztywnych, przez co trawa nie pokłada się po ziemi. W tej chwili niepozorna, ale pięknie prezentuje się latem i jesienią. 


Puste przestrzenie między głazami wypełnia z tej strony nisko płożący Jałowiec płożący „Wiltonii”.


Z niższych roślin znajdziesz też kilka odmian Rojników i Rojniczków włochatych (Jovibarda globifera).



Z drugiej strony tarasu na rabacie znajduje się grupa niskich host odmiany Queen Josephine”,


które bardzo dobrze czują się w lekkim półcieniu w towarzystwie Brunnery Diane Gold” o cytrynowych liściach i pięknych błękitnych kwiatach, często nazywanej kaukaską niezapominajką. 



A na ziemi nisko ścieli się Tojeść rozesłana „Aurea” (Lysimachia nummularia).




Jednak szczególne miejsce zajmuje tutaj malowniczy, cytrynowy widoczny z daleka Klon Shirasawy Shirasawanum Aureum” (Acer shirasawanum „Aureum”), który szczególnie warto sadzić w pobliżu oczka wodnego. 



Jego cudowne wachlarzowate złoto-zielone liście z pomarańczowym brzegiem wiosną, latem silnie żółte, wprowadzający nieco egzotyczny charakter do tego zakątka ogrodu.







Jest to wymagający klon, ale u mnie rośnie 8 lat i jest już całkiem sporym drzewkiem. Jeśli chcesz mieć taką odmianę klona w ogrodzie, to posadź go w miejscu półcienistym, dobrze osłoniętym od wiatrów. Klon ten lubi wilgoć w podłożu i powietrzu, czego akurat tutaj w sąsiedztwie oczka wodnego mu nie brakuje. Pięknie przebarwia się jak wszystkie klony jesienią.
W ogóle dzięki krzewom liściastym, bylinom i trawom zakątek ten przeobraża się wraz porami roku. Rośliny te wnoszą do ogrodu życie i pozwalają obserwować fascynującą zmienność pór roku. Co chwilę inna roślina staje się gwiazdą sezonu, gdyż mimo zielonej lub żółtej barwy zakwita w innym terminie.
Aby ożywić kamienną nawierzchnię tarasu, warto pomyśleć o odpowiednich elementach dekoracyjnych, jak meble czy donice ogrodowe oraz inne dodatki np. lampiony.


To one decydują o charakterze tego zakątka.
Ponieważ powierzchnia mojego tarasu nad wodą to ok. 12 m², pozwoliło to na umieszczenie zarówno mebli, jak i dodatków. W towarzystwie białych foteli, nie mogło zabraknąć również kompozycji w donicach. Oprócz moich ulubionych białych surfinii,





potrzebowałam innego mocnego akcentu.
I znalazłam go w postaci pięknej designerskiej geometrycznej donicy – model DIONE 53





z oferty sklepu internetowego MODNE DONICE.

Donica ta urzekła mnie swoim kształtem i przyznaj, nie sposób obok niej przejść obojętnie. DIONE leżą na jednym z boków, co inaczej prezentuje rośliny w niej posadzone.


Pozwól, że przybliżę Ci szczegóły tego produktu:
  • wysokość donicy – 53 cm
  • szerokość donicy – 56 cm
  • pojemność – 19 litrów
  • materiał – tworzywo sztuczne
  • kolor – biały
Donica DIONE mimo sporych gabarytów jest lekka, a przy tym bardzo stabilna.



Tworzywo sztuczne (polietylen) z jakiego została wykonana donica jest wysokiej jakości, co gwarantuje dużą odporność na wszelkie warunki atmosferyczne oraz promieniowanie UV. Dzięki czemu może stać cały rok na zewnątrz, czyli odpada nam problem chowania ich przed zimą. I na co chciałabym zwrócić Twoją uwagę, to nasza polska produkcja w doskonałej jakości i atrakcyjnej w stosunku do zagranicznych marek cenie! Poza tym nie są to donice wyłącznie do ogrodu, bo można nimi ciekawie zaaranżować również taras czy balkon w bloku lub kamienicy, a nawet przestrzeń publiczną.

Decydując się na nasadzenia w donicach warto pamiętać o kilku wskazówkach:

1. Zadbaj o warstwę drenażu w donicy. W tym celu na dno wysyp warstwę żwiru lub keramzytu.


2. Otwórz worek, rozpulchnij rękoma ziemię, gdyż może być mocno zbita.
3. Wsyp warstwami ziemię, delikatnie ugnieć rękoma każdą warstwę. Wybierz ziemię odpowiednią dla wybranej grupy roślin. 




4. Wyjmij rośliny z doniczek. Jeśli bryła korzeniowa jest zbyt zbita, to delikatnie ją rozluźnij palcami.
5. Jeśli ziemia w doniczce jest mocno przesuszona, co często się zdarza, to zanurz rośliny na chwilę w wodzie (1 minuta powinna wystarczyć, żeby bryła korzeniowa się nawodniła)
6. Przyłóż rośliny, ustaw je w odpowiedniej odległości od siebie.
7. Posadź rośliny zasypując boki ziemią, delikatnie ugnieć wokół każdej rośliny.
8. Podlej pierwszy raz obficie odstaną wodą o temperaturze pokojowej.
9. Jeśli rośliny w szkółce nie zostały nawiezione nawozem długo działającym (znajdziesz go w postaci żółtych granulek), to pamiętaj o systematycznym nawożeniu roślin, zwłaszcza jeśli wybierzesz gatunki kwitnące.
.
Bardzo ważnym elementem oprócz samych roślin jest to czego nie widać, czyli wybór odpowiedniej ziemi.
W centrach ogrodniczych i marketach jest ich duży wybór. Kupując jednak ziemię do donic zwróć szczególną uwagę na jej jakość. Ziemia ziemi nierówna. I tu nie chodzi o jej przeznaczenie, ale o skład i proporcje różnych zawartych w niej komponentów.
Dla mnie absolutnie numerem 1 jest ziemia ogrodnicza marki KRONEN. Stosuję ją od dawna nie tylko do donic, ale w całym ogrodzie do roślin kwitnących oraz iglaków, a także do rozsad, do ziół, borówek amerykańskich, a ponadto do roślin domowych w donicach i tworzonych przeze mnie kompozycji w szklanych naczyniach (tzw. leśnych słoji).
I tym razem również zaufałam marce KRONEN, a do stworzenia nowych, wiosennych kompozycji wybrałam ziemię uniwersalną z humusem, nawilżaczem i nawozem.



Mieszanka uniwersalna jest odpowiednia do wielu gatunków roślin zielonych i kwitnących, również warzyw, bylin i ziół. Jest to kompozycja humusu i wysokowartościowego podłoża wyprodukowanego na bazie torfu wysokiego o różnym stopniu rozkładu, a dodatkowo wzbogacona włóknami drzewnymi o nazwie ECOFIBREX. 



Włókna te są materiałem organicznym, ekologicznym, o dużej pojemności powietrznej (45-65%), co ma istotny wpływ na drenaż i rozprowadzanie wody w podłożu. Ponadto poprawia strukturę gleby, zapobiega jej wysuszaniu, co w przypadku nasadzeń w donicach ma szczególnie duże znaczenie. Zawarty w mieszance humus jest naturalnym źródłem i magazynem substancji odżywczych. Magazynuje wodę i sole mineralne. Dzięki swojej strukturze polepsza warunki wodno-powietrzne i chroni składniki pokarmowe przed wypłukiwaniem. Ponadto zwiększa aktywność biologiczną podłoża. Mieszanka ta zawiera startową dawkę wieloskładnikowego nawozu z mikroelementami i zaspokaja potrzeby roślin w tym zakresie do 3 tygodni. Tak więc przed zakupem ziemi zwróć uwagę na jej skład. To ważny czynnik wpływający na to jak będą rosły i kwitły Twoje rośliny.
Jeszcze jedna praktyczna uwaga. Worki ziemi mają specjalną perforację, dzięki której bez problemu otworzysz je palcami.


W kompozycji, którą przygotowałam dla donicy DION znalazły się rośliny w kolorze zieleni, błękitu, bieli i czerni:



W samym środku kompozycji:
  • Turzyca palmowa „Little Midge”

 Po jej bokach od góry:
  • Petunia czarna zwisająca Crazytunia „Black Mamba”

     


  • Calita „Million Bells” biała Calibrachoa



Poniżej kompozycję uzupełnia:
  • Lobelia Zwisła, niebieska – Blue Carpet






 Po bokach z kolei  
  • Kocanka włochata Helichrysum petiolare


A na dole nieco egzotyczny purpurowy:
  • Wilec klapowany „Purple” (Ipomoea batatas Purple)






Wybrane rośliny pięknie prezentują się na tle białej donicy. Teraz mój taras nad wodą ma naprawdę piękną dizajnerską oprawę. Bardzo lubię spędzać w tym zacienionym zakątku wolny czas. Latem woda i lekki półcień daje prawdziwe wytchnienie od upału. 




Zatem i Ty zadbaj o swoje patio nad wodą, jak o kolejne wnętrze. W otoczeniu pięknych roślin i dodatków, które dodają przytulności i charakteru ogrodowemu wnętrzu, na pewno uda Ci się przyjemnie spędzić czas i oderwać myśli od codziennych spraw.
Myślę, że post jest na tyle szczegółowy, że będzie stanowił dla Ciebie szczegółową instrukcję jak to zrobić. Pokazane gatunki roślin są przeze mnie sprawdzone i jak widzisz doskonale się komponują. Wystarczy więc, że to skopiujesz i masz praktycznie gotowe rozwiązanie na patio nad oczkiem wodnym w ogrodzie.




Wpis zawiera lokowanie produktów.

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Jak zbudować domek dla pożytecznych owadów?

 

Wiosną, kiedy budzi się cała przyroda, oprócz tych pozytywnych aspektów posiadania ogrodu, pojawiają się pierwsze problemy ze szkodnikami roślin. Już za chwilę zaobserwujesz, że w Twoim ogrodzie na wielu roślinach rozgoszczą się mszyce i inne szkodniki, a Ty rozpoczniesz z nimi nierówną walkę, używając wszelkiej maści środków chemicznych.

Ale głowa do góry! Ze szkodnikami można walczyć również w sposób naturalny, o czym już pisałem w ostatnim poście pt. Jak przyciągnąć ptaki do ogrodu i pozbyć się szkodników? Drugim biologicznym sprzymierzeńcem do walki ze szkodnikami roślin są pożyteczne owady. I teraz wczesną wiosną jest idealny moment, aby zaprosić je do Twojego ogrodu. W tym celu warto umieścić w ogrodzie domki dla owadów.

Możesz je kupić w sklepach ogrodniczych. Ale chciałbym Cię zachęcić do tego, abyś jednak samodzielnie spróbował zbudować takie schronienie dla owadów, a następnie pomalował je kolorowymi farbami. Przy okazji możesz do wspólnej pracy zaprosić dzieci. Będzie to fajna zabawa i mile spędzony czas. A satysfakcja z własnej pracy ogromna.
.

A czy wiesz jak zbudować domek dla pożytecznych owadów?

Domyślam się, że nie do końca, dlatego zapraszam do lektury postu, z którego dokładnie dowiesz się, jak samodzielnie wykonać atrakcyjne hoteliki dla pożytecznych owadów. A tym samym jak przyciągnąć te pożyteczne zapylacze i pogromców szkodników do swojego ogrodu.



Ale zanim przejdziemy dalej, krótka informacja. 
Jak wiesz, na moim blogu oraz na blogu  „Z ogrodem na TY” prowadzony jest specjalny, roczny projekt „Kolorowy ogród cały rok”. 
W tym miejscu możesz przeczytać o jego założeniach. 
W ramach tego projektu, wraz z Tomkiem Szostakiem z  „Z ogrodem na TY” inspirujemy Cię, jak przy pomocy kolorów ożywić Twój ogród, a przy okazji sprawić, aby był ładniejszy i ciekawszy.

A czy wiesz, że kolor ma bardzo często ukryte, drugie, znacznie głębsze znaczenie? Tak właśnie, jak w dzisiejszym poście, gdzie zobaczysz, jak za pomocą kolorów przyciągnąć uwagę pożytecznych owadów, które mogą wesprzeć Cię w walce ze szkodnikami.

Domki, które zbudowałam dla owadów, to jednocześnie praktyczna pomoc w ogrodzie, ale też bardzo dekoracyjny, przykuwający uwagę element architektury ogrodowej, który pięknie ozdobi Twój ogród.

A ten, który przygotowałam dla Ciebie, spełnia jeszcze jedną dodatkową funkcję. Na jego daszku zbudowałam specjalną, płytką donicę na rojniki. Taka dekoracja idealnie wpisze się w każdy ogród.



Ale najważniejsze jest to, że taki funkcjonalny domek dla owadów możesz stworzyć nie tylko z myślą o ogrodzie, ale możesz umieścić go również na swoim balkonie lub tarasie. 

Pamiętaj, że jeśli ukwiecisz przestrzeń wokół siebie kwiatami jednorocznymi, to problem szkodników, jak np. mszyce, również może Ciebie dotknąć. Warto wówczas zawiesić domek dla owadów na jednej ze ścian balkonu lub umieścić go na tarasie w pobliżu właśnie donic z roślinami. Swym kolorem i zapachem przyciągnie pożyteczne owady. Zwłaszcza, jeśli surową konstrukcję, tak jak ja, pomalujesz w atrakcyjny sposób kolorowymi farbami.


Wiosna w rozkwicie, a domki dla owadów stawia się właśnie teraz, gdy owady rozglądają się za bezpiecznym miejscem na złożenie jaj. Zatem to idealny moment, ale pamiętaj, że w zasadzie takie domki możesz wystawić w każdym okresie. Owady będą poszukiwać w nich schronienia w upalne dni, ale także przed deszczem i chłodem oraz przed swoimi naturalnymi wrogami. A także chętnie schowają się w nich nocą.

Z Twojego domku na pewno skorzystają bzygi i złotooki, których larwy chętnie żywią się mszycami. Tak więc postaraj się o takich sprzymierzeńców do walki z wszędobylskimi szkodnikami.

Warto je poznać i zapamiętać, jak wyglądają. Oto ich sylwetki:



Złotooki Źródło: http://www.fotomoon.pl




A zatem zbuduj domek dla tych owadów i umieść go w swoim ogrodzie.



Mam nadzieję, że mój pomysł na jego wykonanie spotka się z Twoim zainteresowaniem i skłoni Cię do walki ze szkodnikami naturalnymi metodami. 

Aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić projekt hotelików dla owadów, do jego pomalowania po raz kolejny skorzystałam z farb marki ALTAX z serii Viva Garden!, zresztą zgodnie z założeniami projektu „Kolorowy ogród cały rok”.



Jeśli i Ty zdecydujesz się na takie rozwiązanie, kolorowy domek zachęci pożyteczne zapylacze i pożeracze szkodników do pozostania na dłużej w Twoim ogrodzie. 
Aby tak się stało pomaluj ścianki domku różnymi kolorami. Bo domyślam się, że jeśli go kupisz, będzie w kolorze surowego drewna. 
Natomiast jeśli zdecydujesz się na jego samodzielne wykonanie, będę bardzo zadowolona. Tym bardziej, że sama konstrukcja domku również nie jest skomplikowana, a w dalszej części postu zobaczysz jak go wykonać.



Zaczynając jednak od malowania, w moim projekcie skorzystałam z następujących kolorów VIVA GARDEN!:
  • MAJOWY BARWINEK
  • SUSZONA MIĘTA
  • WIOSENNE BAZIE
  • PŁATKI WIŚNI
  • PACHNĄCY JAŁOWIEC
  • LAWENDOWE WZGÓRZE
.
Więc jeśli i Ty będziesz malował swój surowy domek, do malowania przygotuj :
  • Wybrane farby Altax Viva Garden!
  • Patyczki do mieszania farb,
  • Kuwetki do malowania (kilka sztuk, jeśli wybierzesz różne kolory farb),
  • Rączka oraz wymienne wałki flockowe przeznaczone do farb wodorozcienczalnych (taka ilość, ile kolorów wybierzesz),
  • Wąskie pędzelki do farb wodorozcienczalnych,
  • Rękawiczki ochronne w odpowiednim rozmiarze,
  • Taśma ochronna do malowania,
  • Papier ścierny o gramaturze 120, do wyrównania powierzchni surowych desek. 
 

.
Ważne uwagi podczas malowania:

  • Jeśli chcesz malować kilkoma kolorami, pamiętaj o oklejeniu przed malowaniem poszczególnych ścianek specjalną taśmą ochronną.

  • Wybór kilku kolorów wydłuża wprawdzie czas pracy, gdyż poszczególne kolory muszą wyschnąć, ale trwa to naprawdę krótko, a efekt jest wspaniały.

  • Pamiętaj, aby pracę podzielić na etapy, aby każda ze ścianek i warstw farby miała szansę dobrze przeschnąć. Tym bardziej, że farby Viva Garden! są bardzo wydajne, ładnie pachną i naprawdę szybko schną.

  • Pamiętaj o zamknięciu wieczka puszki, której nie używasz, aby na powierzchni nie stworzył się kożuch.

  • Po zakończeniu każdego etapu malowania, zadbaj o wyczyszczenie narzędzi (wałków i pędzli). Farby są wodorozcieńczalne, tak więc szybko i łatwo umyjesz je pod bieżącą wodą. Możesz wówczas wykorzystać narzędzia wielokrotnie. 
 
I to cała tajemnica malowania. Mam jednak nadzieję, że nie jest Ci obce również majsterkowanie i zdecydujesz się na samodzielne wykonanie takiego domku. Tym bardziej, że jest to bardzo proste, a poniżej znajdziesz moją gotową instrukcję.
.
Prezentowany przeze mnie domek dla owadów ma następujące wymiary:



Wystarczy więc, że deski potniesz na wskazane wyżej wymiary, połączysz je klejem stolarskim i gwoździami. To zajęcie na około 1 godzinę plus czas schnięcia kleju.  

Jednak to dopiero połowa zadania. Bo aby przyciągnąć pożyteczne owady, jak wspomniane złotooki, bzygi oraz murarki ogrodowe i inne dzikie pszczoły, musisz jeszcze domek odpowiednio zaaranżować. A mówiąc obrazowo – wyposażyć i umeblować.

Jednak spokojnie, nie jest to zadanie ani trudne, ani kosztowne. Wystarczy, że do konstrukcji domku włożysz odpowiednie materiały, w których owady znajdą bezpieczne schronienie. Jednak nie musisz się po nie udawać do sklepu. Jeśli rozejrzysz się po swoim ogrodzie lub wybierzesz na spacer do lasu czy parku, znajdziesz tam wszystko, co Ci jest potrzebne do wypełnienia domku dla owadów.

Ja materiały do wypełnienia domku znalazłam po prostu w swoim ogrodzie, a były to:


  • suche łodygi czosnków ozdobnych i kwiatów host (lub innych bylin), które są puste w środku,
  • suche łodygi hortensji lub inne patyki,
  • plastry drewna,
  • kawałki konarów,
  • szyszki modrzewia lub innych drzew iglastych,
  • różne patyki bez kory,
  • niepotrzebne bambusowe tyczki przycięte na wymiar.
.
Sposób wykończenia domku dla owadów:
  • Przygotuj materiały, odmierz stosowną ich długość.

  • Przytnij wszystkie elementy ręczną piłką lub sekatorem na wymiar wnętrza domku, w tym przypadku na 160 mm długości.

  • Dla bezpieczeństwa pracy umieść je w imadle i następnie przystąp do wiercenia.
  • W przygotowanych patykach czy plastrach drewna wywierć wiertarką, wiertłami o różnych średnicach, kilka otworów na głębokość około 5-6 cm.

Pamiętaj, że im większa odległość otworków od krawędzi kory, tym lepsza izolacja przed mrozem, dla tych owadów, które wybiorą Twój domek jako lokum na przezimowanie. Tak jak np. wspomniane wcześniej złotooki, które szczególnie potrzebują pomocy przed zimą. Zdarza się bowiem, że w wyniku mrozów ginie znaczna część jej populacji.

Wracając do projektu. Aby go dokończyć potrzebne jest odpowiednie przygotowanie wnętrza domku, a następnie wypełnienie donicy pod rośliny na daszku.

W tym celu przygotuj następujące materiały:


  • Przycięte na wymiar naturalne materiały, omawiane powyżej,
  • Folia czarna PVC, jako wypełnienie donicy,
  • Zszywacz tapicerski,
  • Rękawice ogrodnicze,
  • Patyk do sadzenia roślin,
  • Podkładka pod kolana,
  • Grys lub keramzyt,
  • Ziemia (wybrałam ziemię KRONEN do kaktusów, jest idealna do sadzenia rojników),
  • Rojniki – różne odmiany.
.
W kolejnych krokach:
  • Przygotowane materiały, tj. pocięte na wymiar patyki, plastry drewna czy konary, powkładaj ciasno do środka domku. Uzupełnij szyszkami. Tak, aby całe wypełnienie się zaklinowało.

  • Wyłóż dno donicy folią i zamocuj ją do ścianek zszywkami za pomocą zszywacza tapicerskiego

  • W bocznej ścianie donicy wywierć otwór ze spadkiem w kierunku zewnętrznym i umieść w nim kawałek rurki odpływowej.

  • Dno wypełnij warstwą drenażową np. w postaci grysu.
  • Wypełnij donicę ziemią.
  • Rojniki wyciągnij z donic i delikatnie palcami oderwij po kilka sztuk każdego gatunku.

  • W ziemi patyczkiem zrób niewielki zagłębienie i następnie umieść w nim roślinę.

.
Pamiętaj również, że do domku, oprócz kolorów Viva Garden! i rojników na daszku, owady przyciągnie dodatkowo towarzystwo kwitnących roślin. Zadbaj więc o odpowiednie sąsiedztwo. Posadź w ogrodzie odpowiednie rośliny wabiące pożyteczne owady.



Umieść domek w miejscu osłoniętych od deszczu i wiatru. Wybierz miejsce słoneczne i zaciszne.



I spokojnie oczekuj na pożyteczne owady w swoim ogrodzie.
.
Reasumując mam nadzieję, że mój drugi post z cyklu „Kolorowy ogród cały rok” był dla Ciebie inspiracją i zmotywował Cię do działania. Jak widziałeś, taki domek dla owadów, bez problemu można samodzielnie wykonać oraz pomalować i dodatkowo udekorować roślinami. A tym samym stworzyć owadom idealne miejsce do zamieszkania.



Kończąc tą podręczną instrukcję pt. „Jak zbudować domek dla pożytecznych owadów?”, już dziś zapraszam Cię do kolejnych postów w tym cyklu, które na łamach bloga „Z ogrodem na TY”, będę publikowała co miesiąc, aż do końca 2018 roku. Pamiętaj, że kolor, jak czytałeś jest ważny ze względu na owady, ale też doskonale wpisuje się w założenia projektu „Kolorowy ogród cały rok”.

Spójrz też na post otwarcia tego projektu, w którym dokładnie opisywaliśmy, dlaczego kolor ma takie znacznie w ogrodzie. Pamiętaj o tym, a ja ze swej strony obiecuję, że dostarczę Ci dużo inspiracji, które w ciągu roku zmienią oblicze Twojego ogrodu. 

Odwiedzaj również specjalną podstronę bloga, gdzie znajdziesz wszystkie inspirujące i praktyczne posty z serii „Kolorowy ogród cały rok”.